RSS
 

Pierwsze sukcesy i nowe zagrożenia

13 lis

DSC_0142

- Witaj, kochany Johnie. Powiadam ci, że daliśmy niezłego czadu.

- Widzę właśnie żeś osmalony i prochem pachniesz kapitanie. Bitwa była?

- Daliśmy John salwę ze wszystkich furt i burt. Połączone siły naszych eskadr, Izby Lordów, zrzeszonych i stowarzyszonych a także związkowych zasnuły gradem słownych kul wszystkie pokłady jednostek Korony, a gdy opadły opary dymu rządowi ślą sygnały, że zielony wąż eskulapa będzie dalej w logo już nowej kompani czyli zachowamy swą tożsamość przynajmniej w nazwie, a na czele naszych eskadr będą mianowani ludzie z właściwym wykształceniem , dyplomem i doświadczeniem. To już jest coś John, możesz polać.

- Poleję, poleję, ale chyba kapitan za wcześnie na oblewanie, co?

 - Masz rację John, ale od tego dymu gardło zaschło.

 - Słyszałem że Kompania Europejska i Kompania Kanadyjska szykuje wam nowe wyzwania.

- To prawda John. Chcą się zjednoczyć w zalewaniu naszych włości badziewiem, które bezczelnie nazywają żywnością.  W tej sprawie też nasze działa zagrają w jednym chórze.

 - No Walonia już zagrała.

- I o mały włos nie rozproszyłaby wielkiej armady europejskiej.

- Piękne Ardeny ze swą duchową stolicą regionu Liege zwaną miastem namiętności to kraina gdzie kultywowane są lokalne tradycje i folklor.

- I regionalne tradycyjne potrawy i trunki. Nic dziwnego, że mała Walonia broni swej rodzimej tożsamości przed zalewem taniego kanadyjskiego badziewia.

- To właśnie dobre naturalne jedzenie i wyśmienite produkty lokalnych browarów ściągają turystów z całej Europy.

 - Maja przepiękne zamki w Bouillon i La Rocheen Ardene, W Tournai wspaniałą katedrę, w Namur – stolicy administracyjnej – znajdują się świetnie zachowana cytadela i starówka.

- Ardeny to raj dla wędrowców cyklistów i kajakarzy czyli w sam raz coś dla mnie.

- A Kanada?

- Kiedyś Kanada pachniała żywicą. Teraz pachnie GMO. Kanada należy do największych światowych producentów GMO na świecie. Uprawy sztucznie zmienionych roślin, powstających w procesie inżynierii genetycznej, zajmują ponad 10 mln ha powierzchni Kanady. Uprawy GMO w Kanadzie wprowadzono 20 lat temu. Chodzi przede wszystkim o rzepak, bawełnę , soję, kukurydzę, buraki cukrowe i paszę dla zwierząt. Oni nawet zalewają świat genetycznie modyfikowanymi jabłkami, które nie brązowieją po przekrojeniu. Sprzedają także genetycznie modyfikowanego łososia, któremu wprowadza się hormony wzrostu innych ryb. Zezwolenie CETA obejmuje sprzedaż na naszym rynku również pochodnych produktów z tego niby łososia czyli filetów, oleju rybnego i mączki rybnej. To co w kanadzie jest dozwolone w Kompani Europejskiej jest zakazane, jak chociażby niektóre barwniki spożywcze. Podobnie rzecz się ma z wołowiną i kurczakami. W Kanadzie zezwolono na używanie raktopaminy, dzięki której zwierzęta szybciej przybierają na wadze. Środek ten u nas jest zakazany.

- A jeszcze jedno John, ten cały dokument CETA ma w zależności od wersji językowej od 1400 do 1600 stron. Wątpię czy znajdzie się choćby jeden europejski poseł, który to przeczyta w całości, ale wiem, że podpiszą wszyscy.

 - Jedyna nadzieja kapitanie w tym, że nasza polska żywność jest może i o 100 procent droższa od kanadyjskiej, ale za to o 100 razy lepsza i zdrowsza, a nasze społeczeństwo ma już coraz to większą tego świadomość.

- Wypijmy więc za to John. Zdrowie.

 - Zdrowie kaptan. Ahoj

 - Ahoj.

 
Komentarze (10)

Napisane przez w kategorii Bez kategorii

 

Tags: , , ,

Dodaj komentarz

 

 
  1. ~Michał

    13 listopada 2016 o 14:05

    Witaj Wieniu.
    Masz racje kapitanie. Też wolę zdrową żywność, gdyż w moim wieku o swoje zdrówko muszę dbać w dwójnasób.
    Mam nadzieję, że zdrowie opijaliście polską okowitką, bądź samogonką, albo swojskim cydrem. Inaczej się przecież nie godzi.
    Pozdrawiam i stopy wody pod kilem.
    Michał

     
  2. ~Jolanta

    13 listopada 2016 o 15:01

    Kiedy dawniej jechało się przez Polskę, to złociły się na polach łany zbóż a szafirowe chabry i czerwone maki dodawały koloru. W gospodarstwach kurki biegały po zagonach a gospodynie uwijały się na warzywniakach.
    Dzisiaj jadąc samochodem widzę żółte jak Słońca blask nie zmierzonej wielkości łany rzepakowe, potem ogromne pasy szafirowej lawendy.
    Znikły warzywniaki przydomowe i kurki i inne zwierzęta. Ludzie ze wsi poszli na posady w miastach, gospodynie wiejskie nie sprzedają a kupują żywność w miejskich marketach a na przydomowych ławeczkach coraz mniej starszych, odpoczywających ludzi.
    Wsie opustoszały, nierzadko stanowią nowoczesne osiedla pięknych domków i nic poza tym.
    To gdzie hoduje się polską, wspaniałą żywność?
    W laboratoriach? – bo na polach jej nie widać.
    Ej Kapitan, zejdź trochę niżej na ląd, a to się zadziwisz…
    Ahoj :-)

     
  3. ~Helen

    13 listopada 2016 o 17:50

    Nie, żebym głosowała za, ale słuchałam jakiegoś sensownego komentarza do tej sprawy, że eksport z Polski do Kanady jest kilkakrotnie większy, niż w drugą stronę. MIMO BARIER CELNYCH. Więc ja bym się nie obawiała, że nagle Kanadyjczycy przestaną lubić nasze jedzenie a zaczną nas zalewać swoim. Jakaś świadomość w narodzie jest…
    Na bazarkach wciąż są tłumy. Ludzie wiedzą, co dobre. A jeśli ktoś już dziś kupuje „szynkę” za 15 zł/kg, to jemu CETA nie zaszkodzi. Bo jak ktoś nie ma rozumu, to nie ma dla niego usprawiedliwienia. Pozdrawiam

     
  4. ~Malgorzata

    13 listopada 2016 o 20:17

    Rzeczywiscie, trzeba znac sprawę by się o niej wypowiadać – czy Szanowny Kapitan przeczytal te 1200 stron? Należy propagować polska zywnosc – może być drozsza, ale wyjdzie nam na zdrowie, a spoleczenstwo nie jest tak głupie i naiwne jak się rzadzacym wydaje i w tym cala nadzieja.

     
  5. ~DANKA

    16 listopada 2016 o 22:03

    Nie ma to jak,zdrowa żywność,ja na swoim poletku jedynie ekologiczną sałatę ,koper ,szczypiorek,ogórki,fasolka,pomidory,truskawki i coś tam jeszcze…Ale warto ,bo człek świadomy ,że bez chemii zje.jabłka tez mamy swoje,cieszy mnie to ,bo jakby nie było nie spaprane…☺☺
    A polejcie i dla mnie chłopaki …a ja Wam tu przyniosłam też naleweczki z pigwy,obrodziła mocno …ekologiczna znaczy się ona jest…hej!

     
  6. ~Ula

    25 listopada 2016 o 14:52

    A ja w ogródku mam niewiele, ale na pewno samo zdrowie. No i kurki, które nie znają ani troszkę kupnej paszy. Odpadków domowych i pszenicy mają pod dostatkiem.Jajek sklepowych nie chcę , choćby za darmo dawali. Słowo daję, jest duża różnica w smaku.
    Tylko czy na większą skalę uda się Polsce obronić produkty naszych rolników, to ja pewności nie mam. Pozdrawiam.Ula

     
  7. ~Vojtek

    29 listopada 2016 o 06:05

    Kapitanie
    Nie widziałem absolutnie, ze Kanada przoduje w uprawach GMO!!! Tfu!!! na psa urok!!!!
    To juz faktycznie nie jest „Kanada pachnąca żywicą” lecz śmierdząca GMO :(
    Mozna się załamać ale nie wolno.
    Pozdrowienia Kapitanie znad Środkowej Wisły! :)

     
  8. ~jula

    2 grudnia 2016 o 14:16

    No tak ekologia , ekologia a ekonomia też swoje robi.
    Ludzie w swej zbiorowości wybierają rzeczy tanie.
    Naukowcy już się wypowiadają , że po nas , jak Ktoś będzie za te sny lat odkrywam kto to zamieszkiwal Ziemie, to synonimem naszej dzialalnosci na niej będzie wartswa plastyków. ;)
    Ahoj ! Świat jest piękny więc cieszmy się ! :-D :-P

     
  9. ~danka

    7 grudnia 2016 o 22:01

    Melduję Kapitanie ,że zmieniłam kurs o 180 st…☺☺ Google nie wpuszcza mnie na mój stary blog ,daje pouczenia ,nie mogę dodać postu ,bo skasował mi wejście do pisania..Mogę jedynie pisać do siebie komentarze…Napisali o przepisach Unii Europejskiej,o ciasteczkach ,ble ble…Zrobiłam kurs na swojską nutę i mam ich w „dopie”…. Nie wiem o co chodzi ..ale zawsze jest inna droga…zmieniłam stronkę, ale cd…blogowania… pod innym adresem.Pozdrawiam

     
  10. ~danka

    17 grudnia 2016 o 22:50

    KAPITANIE WIENIU I JOHNIE URWISIE..przybiegłam z życzeniami do Waszej Tawerny ..Oczywiście życzenia dla waszych rodzin niech płyną z bieguna::)

    Dużo szczęścia i radości, niechaj w domu Waszym gości. Dużo jadła wszelakiego i napoju wybornego. Pieniądz niech się sypie, a lepiej szeleści. Pan Bóg zdrowiem darzy, a miłość niech pieści….
    Pozdrawiam serdecznie::)))