RSS
 

Archiwum - Listopad, 2016

Pierwsze sukcesy i nowe zagrożenia

13 lis

DSC_0142

- Witaj, kochany Johnie. Powiadam ci, że daliśmy niezłego czadu.

- Widzę właśnie żeś osmalony i prochem pachniesz kapitanie. Bitwa była?

- Daliśmy John salwę ze wszystkich furt i burt. Połączone siły naszych eskadr, Izby Lordów, zrzeszonych i stowarzyszonych a także związkowych zasnuły gradem słownych kul wszystkie pokłady jednostek Korony, a gdy opadły opary dymu rządowi ślą sygnały, że zielony wąż eskulapa będzie dalej w logo już nowej kompani czyli zachowamy swą tożsamość przynajmniej w nazwie, a na czele naszych eskadr będą mianowani ludzie z właściwym wykształceniem , dyplomem i doświadczeniem. To już jest coś John, możesz polać.

- Poleję, poleję, ale chyba kapitan za wcześnie na oblewanie, co?

 - Masz rację John, ale od tego dymu gardło zaschło.

 - Słyszałem że Kompania Europejska i Kompania Kanadyjska szykuje wam nowe wyzwania.

- To prawda John. Chcą się zjednoczyć w zalewaniu naszych włości badziewiem, które bezczelnie nazywają żywnością.  W tej sprawie też nasze działa zagrają w jednym chórze.

 - No Walonia już zagrała.

- I o mały włos nie rozproszyłaby wielkiej armady europejskiej.

- Piękne Ardeny ze swą duchową stolicą regionu Liege zwaną miastem namiętności to kraina gdzie kultywowane są lokalne tradycje i folklor.

- I regionalne tradycyjne potrawy i trunki. Nic dziwnego, że mała Walonia broni swej rodzimej tożsamości przed zalewem taniego kanadyjskiego badziewia.

- To właśnie dobre naturalne jedzenie i wyśmienite produkty lokalnych browarów ściągają turystów z całej Europy.

 - Maja przepiękne zamki w Bouillon i La Rocheen Ardene, W Tournai wspaniałą katedrę, w Namur – stolicy administracyjnej – znajdują się świetnie zachowana cytadela i starówka.

- Ardeny to raj dla wędrowców cyklistów i kajakarzy czyli w sam raz coś dla mnie.

- A Kanada?

- Kiedyś Kanada pachniała żywicą. Teraz pachnie GMO. Kanada należy do największych światowych producentów GMO na świecie. Uprawy sztucznie zmienionych roślin, powstających w procesie inżynierii genetycznej, zajmują ponad 10 mln ha powierzchni Kanady. Uprawy GMO w Kanadzie wprowadzono 20 lat temu. Chodzi przede wszystkim o rzepak, bawełnę , soję, kukurydzę, buraki cukrowe i paszę dla zwierząt. Oni nawet zalewają świat genetycznie modyfikowanymi jabłkami, które nie brązowieją po przekrojeniu. Sprzedają także genetycznie modyfikowanego łososia, któremu wprowadza się hormony wzrostu innych ryb. Zezwolenie CETA obejmuje sprzedaż na naszym rynku również pochodnych produktów z tego niby łososia czyli filetów, oleju rybnego i mączki rybnej. To co w kanadzie jest dozwolone w Kompani Europejskiej jest zakazane, jak chociażby niektóre barwniki spożywcze. Podobnie rzecz się ma z wołowiną i kurczakami. W Kanadzie zezwolono na używanie raktopaminy, dzięki której zwierzęta szybciej przybierają na wadze. Środek ten u nas jest zakazany.

- A jeszcze jedno John, ten cały dokument CETA ma w zależności od wersji językowej od 1400 do 1600 stron. Wątpię czy znajdzie się choćby jeden europejski poseł, który to przeczyta w całości, ale wiem, że podpiszą wszyscy.

 - Jedyna nadzieja kapitanie w tym, że nasza polska żywność jest może i o 100 procent droższa od kanadyjskiej, ale za to o 100 razy lepsza i zdrowsza, a nasze społeczeństwo ma już coraz to większą tego świadomość.

- Wypijmy więc za to John. Zdrowie.

 - Zdrowie kaptan. Ahoj

 - Ahoj.

 
Komentarze (10)

Napisane w kategorii Bez kategorii

 

Spotkałem nowe kompanije

01 lis

Bieszczady 20011 008

- Witaj John. Miałem ostatnio trochę wolnego czasu, więc wybrałem się w rejs po Polsce i powiadam ci John, że spotkałem wiele interesujących kompanii, które podobnie jak moja działają dla bezpieczeństwa naszych ziem, wód i wszystkiego życia co się na nich znajduje.

- Witaj kapitanie. Wielkie jest wasze zadanie i dobrze się dzieje, że spotkałeś sojusznicze siły w walce o nasze zdrowie i życie. Nie żadne łączenie, ale wspólne działanie wielu osobnych i niezależnych flot jest już sprawdzonym zasadniczym elementem tej walki. A jakież to bandery spotkałeś Wać pan na swoim kursie.

 - Ano razu pewnego z lewej burty minął mnie okręt flagowy, na którym zobaczyłem proporzec z literami WPJ. Po wykonaniu obrzędowych salutów i zwyczajowego przedstawienia się dostałem informację, że WPJ to witalizacja polskiej wsi.

- Chcesz wyjechać na wieś?

- Prawdę mówiąc zawsze na niej byłem. Wieś jest mi bliższa niż miasto, ale wieś która żyje swoim naturalnym rytmem nie zakłócanym przez nowobogackich miastowych budujących na terenach wiejskich rezydencje i pałace by tylko tam mieszkać. Moja wieś to przede wszystkim rodzinne gospodarstwa rolne produkujące zdrową żywność dla siebie i dla szerszego społeczeństwa. Polska jest ciągle jednym z niewielu krajów, gdzie panują warunki niezbędne do naturalnej produkcji zdrowej żywności. Mamy rolnictwo rodzinne, mniej wynaturzone przez chemię i inżynierie niż w krajach zachodnich. Mamy, dzięki Bogu małe i średnie gospodarstwa i żyją jeszcze ludzie, którzy pamiętają , jak po Bożemu tę glebę uprawiać i po gospodarsku hodować zwierzęta. Żywe są też tradycje wiejskie i domowe, wspólnotowe, które spajają w organiczną całość życie w zgodzie z naturą i tworzą naturalne więzi społeczne. To nie musi być czas przeszły, bezpowrotnie miniony, John.

- No, podoba mi się ta dewiza. Wiesz przecież, że ja strasznie lubię wszystko co jest ludowe, z wyjątkiem PRL-u i „Trybuny Ludu”, ale to już na pewno czas bezpowrotnie miniony.

- No nie wiem John, może jeszcze powrócić w innej formie.

- Kapitanie, a ta druga bandera to?

- Tę drugą minąłem z prawej burty tak blisko, że od razu rozpoznałem flagę PQF, czyli Polish Quality Food. To marynarka, która wytwarza, certyfikuje i promuje na świecie polską żywność najwyższej jakości. W jej flocie jest eskadra która gwarantuje tę jakość. To IPJ – Instytut Polskiej Jakości.

- Zaraz zaraz kapitan. Przecież macie już PIW w Puławach i wasz znak jakości. Po co te jeszcze jedne?

- IPJ działa na zasadzie partnerstwa publiczno – prywatnego, a towary ze znakiem jakości PQF rozprowadzane będą przez „Spółdzielnię PQF – Dobro Wspólne”. W przeciwieństwie do mojej kompani to nie są instytucje państwowe.

- Nie ma to jak znaleźć na szerokich wodach bratnią mać marynarską, trzeba to uczcić kapitan, polać ?

- Jasne John. Wina!

- Się robi kapitan. Zdrowie sprzymierzeńców!

- Zdrowie! Ahoj!

- Ahoj!

  

 

 
Komentarze (8)

Napisane w kategorii Bez kategorii