RSS
 

Archiwum - Wrzesień, 2015

Gdzie jest złoto?

26 wrz

złoto ziemi

Nastały na naszą ziemię ostatnimi czasy takie niesamowite upały, że ino patrzeć, jak stepowieje nasz krajobraz ojczysty. Rodzima szata roślinna zamiera, a niektórym to palma już zaczyna odbijać. Wszystkich ogarnęła prawdziwa gorączka złota. Złoty blask oślepia ludzi nie tylko w postaci słonecznych promieni, ale ostatnimi czasy również w formie niesamowitych opowieści o tym, co jest pod ziemią, pod moją ukochaną dolnośląską ziemią. Nawet w tawernie „Pod Wrakiem” miast snuć morskie opowieści wszyscy gorączkowo bredzą o złotym pociągu, tunelach zasypanych i wielkim mieście pod ziemią.

 - Powiadam ci John, wiercą, kopią, świdrują georadarują .

 - Co znowu bieda-szyby wróciły do łask?

  – Coś w tym rodzaju, tyle tylko że tym razem to nie węgla szukają, a złota.

- Kiedyś mnie uczono, że węgiel to czarne złoto Polski.

- Dziś już nie. Ceny węgla spadają na łeb. Dziś Polska nie węglem, a złotem stoi.

- Słyszałem nawet, że jeden Polak chciał złotem zapłacić za taksówkę w Chinach.

– Nie złotem, a złotym medalem.

- A co to za różnica?

– Ano taka, John, że to był medal z mistrzostw świata.

– Prawdziwa polska fantazja.

– Tym bardziej, że poparta okowitą.

 - A właśnie, co dziś pijemy, Kapitanie?

- Wiesz, że piję tylko wino.

- Mam dziś Chianti Classico prosto z Toskanii.

 - To też prawdziwe złoto Toskanii.

 - Bo złoto kapitanie, jest wszędzie tam, gdzie jest miłość i przywiązanie do ziemi. To ziemia za należyte traktowanie złotem ludziom odpłaca. Aby być bogatym, nie trzeba szukać zrabowanych skarbów pod ziemią, wystarczy żyć na ziemi i z ziemi, na której się żyje. Dla Zamku Książ prawdziwą żyłą złota jest fala turystów i dziennikarzy, którą dziś napędza bajka o złotym pociągu, a w maju Święto Kwiatów,  dla Toskanii tym złotem są winnice, a dla mnie ta tawerna, bez której pewnie nie mógłbym żyć…

- Ja też nie.

  – I to wcale nie dlatego, że tawerna przynosi mi jakiś dochód, bo bywa i tak, że wcale go nie przynosi, ale przede wszystkim dlatego, że tu przychodzą ludzie, którzy są solą tej ziemi, tak jak ty kapitan. Ja nie wiem, co jest na 65 kilometrze kolejowego szlaku, ale wiem, co jest na moim 65 roku życia i powiadam ci kapitan, że to, co tam znajduję jest prawdziwym złotem i czyni mnie bogatym.

- Święte słowa John. Nalej mi jeszcze tego Chianti Classico i czymogę zapłacić medalem?

  – Złotym?

- Nie, ale maratońskim.

– Schowaj ten medal, kapitan. Te medale to twoje złoto. Mnie zapłacisz dudkami, jak je będziesz miał.

– Ahoj, zatemJohn.

– Ahoj, kapitan.

 

 
Komentarze (13)

Napisane w kategorii Bez kategorii